Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nordic Walking. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nordic Walking. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Nordic Walking VS Cukrzyca


Wiele osób, u których zdiagnozowano cukrzycę rezygnuje z aktywnego uprawiania sportu, twierdząc, że nie mogą, nie wiedzą jaki rodzaj sportu mogą uprawiać lub też twierdzą, że nie mają możliwości, że to im może zaszkodzić.

Chorzy na cukrzycę to szczególna grupa ludzi, u których częstym problemem jest dodatkowo otyłość, nadciśnienie, choroba zwyrodnieniowa stawów, miażdżyca naczyń włosowatych i wiele innych chorób. Otyłość jest przyczyną przeciążenia stawów i kręgosłupa, przeciążenia dotyczą głównie stawów kończyn dolnych, stawów biodrowych, kolanowych i skokowo-goleniowych. Samo wykonywanie podstawowych obowiązków domowych sprawia choremu trudność i ból, co jest przyczyną ograniczenia aktywności ruchowej a tym samym przyczyną do przyrostu masy ciała i tak błędne koło się zamyka.

Wiele mówi się na temat leczenia cukrzycy, diety, aktywności ruchowej, ale bardzo mało jest w tym wszystkim informacji jaki ruch, sport będzie najbardziej odpowiedni dla chorego. Sporo czasu spędziliśmy w bibliotekach, w internecie w poszukiwaniu artykułów na w/w tematy. Szukaliśmy rozmaitych publikacji, trafiliśmy na kilka, ale większość z nich traktuje ten temat po macoszemu.

Na cukrzycę chorują ludzie w różnym wieku, zarówno ludzie młodzi jak i starzy, ale każda z tych grup nie wie jaki wysiłek fizyczny może podjąć?, jak ćwiczyć?, jak często? ile czasu ma trwać taki wysiłek? o jakiej porze dnia ćwiczyć czy rano czy wieczorem? Pytań jest dużo a odpowiedzi niewiele. Pacjenci często poszukują odpowiedzi na te pytania na własną rękę, ponieważ podczas wizyty u swoich lekarzy prowadzących, lekarzy rodzinnych, diabetologów zwyczajnie nie ma czasu na zadanie wszystkich pytań i uzyskanie na nie odpowiedzi. Wizyta zazwyczaj trwa 15 min. i skupia się głównie na omówieniu wyników badań chorego, zleceniu nowych. Lekarz zapyta o stosowanie diety i uzupełnieni dokumentację medyczną. My sami nie mamy czasu, aby zapytać lekarza o sport, bo myślimy głównie o tym czy wszystkie badania nam zlecono, wypisano recepty na insulinę i paski do glukometru.

Na pytanie o rodzaj aktywności fizycznej odpowiedniej dla chorego na cukrzycę lekarze często odpowiadają: basen, spacery, taniec, tenis, jazda na rowerze oraz ostatnio Nordic Walking. Nordic Walking – nordycki marsz z kijkami, fitness walking, to aktywny marsz ze specjalnie w tym celu zaprojektowanymi kijami, charakteryzującymi się specjalną rękawiczką, pozwalającą na wykonanie prawidłowej techniki marszu nordic walking. Należy zwrócić uwagę, że to nie jest zwykły spacer z kijkami, tak jak często obserwujemy w parkach ludzi podpierających się kijkami, idących na zgiętych w łokciu rękach. Efektywny nordic walking jest tylko wówczas, kiedy idziemy prawidłową techniką, mocno angażując do pracy górną partię naszego ciała. Zastosowanie kijków w nordic walkingu odciąża stawy, kręgosłup, powoduje, że marsz staje się bardziej stabilny i bezpieczny, angażuje mięśnie górnej partii ciała oraz stawy kończyn górnych, sprawia że zwiększa się ilość spalanych kalorii, poprawia warunki pracy serca i płuc.

Warto w tym miejscu wymienić najważniejsze zalety uprawiania Nordic Walkingu:

  • ogólna poprawa sprawności, wydolności i kondycji fizycznej całego organizmu,
  • odciążenie kręgosłupa i stawów, w tym stawów kolanowych,
  • korekta sylwetki i sposobu poruszania się,
  • lepsza koordynacja ruchów i poczucie równowagi,
  • obniżenie poziomu złego cholesterolu,
  • redukcja ciśnienia tętniczego i wzmocnienie serca, układu krążenia, poprawa przepływu krwi w kończynach, zmniejszenie ryzyka zawału serca,
  • dotlenienie organizmu,
  • zwiększona odporność organizmu,
  • redukcja masy ciała,
  • zmniejszenie napięcia mięśniowego w okolicy szyi i barków oraz zapobieganie sztywnieniu stawów,
  • zapobieganie osteoporozie - zwiększenie gęstości kości kończyn dolnych,
  • poprawa tolerancji glukozy przez zmniejszenie zapotrzebowania na insulinę, co znacznie redukuje ryzyko wystąpienia cukrzycy,
  • poprawa samopoczucia - obniżenia poziomu hormonów stresu,
  • ćwiczenia w towarzystwie i możliwość swobodnych rozmów przy jednoczesnej aktywności fizycznej

Regularne uprawianie Nordic Walking przez chorych na cukrzycę powoduje:

  • obniżenie poziomu złego cholesterolu we krwi, zmniejszenie insulinoodporności oraz zwiększenie insulinowrażliwości tkanek obwodowych,
  • pozwala redukować nadwagę,
  • zmniejsza stężenie glukozy we krwi,
  • zmniejsza zapotrzebowanie na insulinę oraz obniża ryzyko powstania powikłań związanych z cukrzycą, jak np. stopa cukrzycowa,
  • zmniejsza ryzyko rozchwiania cukrzycy,
  • reguluje gospodarkę węglowodanową organizmu.

Uważa się, że regularne uprawianie sportu, w tym Nordic Walking jest obok diety i leczenia farmakologicznego podstawą w leczeniu cukrzycy. Z własnego doświadczenia wiemy, że osoby z cukrzycą typu 1 i 2, które regularnie ćwiczą nordic walking z RightWay  poprawiły swoje wyniki badań lekarskich, mają niższy poziom „złego cholesterolu”, zredukowały i nadal redukują nadmiar tkanki tłuszczowej, nie bolą ich stawy, kręgosłup. Dodatkowo zwiększyły siłę swoich mięśni.
Z otyłością związana jest najczęściej cukrzyca typu 2, dlatego u tych pacjentów aktywność fizyczna wpływając na obniżenie masy ciała stanowi również jeden z elementów leczenia tej choroby.

Umiarkowanie intensywne ćwiczenia wpływają na:

  • użycie insuliny przez organizmu
  • poprawę gęstość kości
  • zwiększenie siły mięśni
  • redukcję nadmiaru tkanki tłuszczowej i pomagają w utrzymaniu prawidłowej masy ciała
  • obniżenie ciśnienia krwi
  • poprawę krążenia oraz obniżenie poziom złego cholesterolu i podwyższenie dobrego
  • redukcję poziomu stresu, pomagają pozbyć się napięcia mięśniowego okolicy szyi i  barków.

W przypadku chorych na cukrzycę typu 1 aby zapobiec hipoglikemii związanej z wysiłkiem fizycznym należy przestrzegać kilku ważnych zasad:

  • należy mierzyć poziom cukru we krwi (przed, w trakcie i kilka godzin po wysiłku)
  • chory powinien zmniejszyć zaplanowaną dawkę insuliny lub spożyć dodatkową porcję cukrów w zależności od poziomu wysiłku i zjedzonego posiłku;
  • unikać cięższego wysiłku w czasie szczytu działania insuliny;
  • nie podawać sobie insuliny w te części ciała, które najintensywniej uczestniczą wysiłku.
  • należy także pamiętać, że nie należy planować wysiłku w czasie, kiedy ma miejsce ustępowanie działania insuliny długo działającej, ponieważ może wówczas dojść do hiperglikemii czyli wysokiego poziomu glukozy we krwi i związanych z nią konsekwencji.

Przeciwwskazania do uprawiania sportu przy cukrzycy.

Ćwiczyć nie powinny wszystkie osoby z objawami neuropatii, nefropatii oraz retinopatii, jak również diabetycy z infekcją lub grypą, ponieważ infekcje utrudniają kontrolę poziomu glukozy we krwi. Również osoby cierpiące na kwasicę cukrzycową i ze zmianami cukrzycowymi w siatkówce oka powinny zrezygnować z wysiłku fizycznego.
Pamiętajcie, że ćwiczenia dla cukrzyków nie powinny być zbyt intensywne, ale nie należy również rezygnować z jakiejkolwiek aktywności fizycznej, ponieważ regularnie wykonywane ćwiczenia przyniosą korzyści dla całego organizmu.




UWAGA!!!
Tekst NIE jest mojego autorstwa, został znaleziony w sieci. Natknąłem się na niego szukając informacji medycznych na temat cukrzycy. Tekst bez podanego autora czy też innego źródła.

niedziela, 9 lutego 2014

III Bieg Walentynkowy



Rok temu było strasznie zimno ... wiał lodowaty wiatr ... a na mecie czekały na nas zamrożone pączki i pół kubeczka deficytowej, ale gorącej herbaty ... tym razem pogoda dopisała, zamiast pączków była drożdżówka i mały kubeczek herbaty ... jednak to w sumie bez większego znaczenia. Co było ważne to to, że po ubiegłorocznym słabym starcie (VI miesjce) postanowiłem wystartować w konkurencji par i to nie byle z kim ... bo z Bogusią Kupibidą ... tak więc apetyty i oczekiwania były dość spore i szczerze mówiąc nie przewidywaliśmy miejsca poza podium.

Ula Chrapek i Marcin Hałas
Gdy przyjechaliśmy na miejsce razem z Łukaszem, który startował indywidualnie (obecnie wraca do formy), przed biurem zawodów spotkaliśmy sporo znajomych ... Mariusz Nastuła, Ania Bogusz, Ania i Krzysiu Buroszek, Marcin Hałas z Ulą Chrapek, Bogdan Cyrus, Dorota Trzeja - Zdanowska, Bogumiła Kondzielnik, Darek Wekwert z żoną Basią i córką Amelią, Janusz Pytel i Jarek Sochacki z grupą Paleo Running.
Od lewej: Ania, Mariusz, Ania, Krzysiu, Bogusia, Łukasz i ja
Organizacyjnie było lepiej niż poprzednio, wszystko odbywało się zdecydowanie szybciej, bez żadnych zbędnych przestojów ... pozostało się tylko przebrać, zrobić mini rozgrzewkę i stanąć na linii startu ... i tutaj zaczęły się nasze kłopoty ... zagadaliśmy się, zagapili ... gdy ruszyli biegacze, a wraz za nimi kilku kijkarzy ... razem z Bogusią ostro ruszyliśmy do przodu ... jak się później okazało spiker mówił, że zawodnicy Nordic Walking startują z 30 sekundowym opóźnieniem ... ja tego nie słyszałem.

Puchary i pluszowe Dąbrowiaki
Pierwszy kilometr trasy był całkiem przyjemny ... później zaczęło się błoto ... tony błota ... koleiny z błota ... wszędzie błoto ... Bogusia "znalazła" utopiony w błocie konar i się przewróciła ... na szczęście bez uszczerbku na zdrowiu i sprzęcie ... gdy się podnosiła usłyszeliśmy "teraz, teraz, wyprzedzaj bo się wywaliła" ... fair play ... to nam podniosło ciśnienie i po 2 minutach wyprzedziliśmy tych zadowników a następnie zostawiliśmy daleko w tyle ... dalsza część marszu minęła bez niespodzianek, aż do mety, którą przekroczyliśmy jako trzecia para Nordic Walking. Tutaj dowiedzieliśmy się, że w związku z tym, że wystartowaliśmy szybciej będą naniesione poprawki i do Naszego czasu zostanie doliczona 1 minuta i 20 sekund ... zdecydowanie za dużo ... ale tak zadecydowali sędziowie ... po zakończeniu kalkulacji  wyszło, ze obronimy 3 miejsce ... ale tylko z 1 sekundową przewagą nad na kolejną parą!

Z Bogusią na podium
Wszystkie nagrodzone pary Nordic Walking
Puchar naprawdę solidnych rozmiarów
Podsumowując: udany start, organizacja bardzo dobra, trasa fatalna ... ale to wina warunków atmosferycznych ... podium bardzo cieszy, forma i technika też. Już wkrótce następne ciekawe starty ... sezon dopiero się rozkręca!!!

wtorek, 28 stycznia 2014

Exel Curve Pro World Cup - TEST 2.0


Po 6 miesiącach użytkowania postanowiłem napisać jeszcze parę słów o tych kijach.
Zacznę od ich zużycia ... buciki ochronne po pół roku nadal w całkiem niezłym stanie! ... groty nienaruszone, a jak widać po mojej ilości startów i treningów ... kilometrarz mają bardzo duży.

Bieżnika już nie ma ale na asfalcie daje jeszcze radę

Grot nadal ostry
Rękawiczki World Cup też są w doskonałej kondycji, a ja w końcu się do nich przekonałem. W poprzednim teście nie byłem nimi zachwycony, ale teraz możliwości jakie oferuje regulacja w każdej płaszczyźnie to coś wyjątkowo wygodnego.

Słynna rękawiczka World Cup
Jedynie, gdzie widać ślady zużycia to na korkowych rękojeściach, co wynika tylko i wyłącznie z mojego dość mocnego trzymania kijków, i wszystkie inne modele kijków z korkową rękojeścią, bez względu na firmę, i cenę, po pewnym czasie wyglądają u mnie tak samo, i wymagają wymiany.

Warstwa korka jest już odrobinę przetarta
O komforcie użytkowania pisałem już wcześniej ... i w tej kwestii nic się nie zmieniło. Natomiast siła przyzwyczajenia do "wygiętych" kijków jest ogromna ... to, że w pierwszym momencie nie odczuwa się dużej różnicy w porównaniu z klasycznymi  kijkami też już pisałem ... ale po 6 miesiącach intensywnego marszu Nordic Walking zmiana kijków na inne jest dość "bolesna". Jakiś miesiąc temu wziąłem na spacer kije SWIX CT3 Carbon 80 ... naprawdę świetny sprzęt i mam do nich ogromny sentyment ale okazało się, że to już nie to samo.





Teraz już wiem, że firma EXEL produkując model Curve Pro zmieniła już na zawsze oblicze Nordic Walking i, że za kilka lat klasyczne proste kije odejdą do lamusa, a My będziemy na nie patrzeć z sentymentem, i uśmiechem na twarzy niczym na relikt z poprzednej epoki.

Z pełną ofertą firmy EXEL można zapoznać się na stronie SPORTPOLAND.PL


poniedziałek, 27 stycznia 2014

Weekend z kijami


W miniony weekend rozpoczęły się dwa cykle zawodów biegowo-nordicowych. Pierwszy z nich to "Gliwicka Parkowa Prowokacja Biegowa" zorganizowany przez Amatorski Klub Biegania "Pędziwiatr" Gliwice.

Biuro zawodów
Impreza miała swój debiut, który w mojej skromnej opinii był bardzo udany ... łatwy dojazd, niska opłata startowa w wysokości 10 zł, parking dla zawodników, miła obsługa w biurze zawodów, bardzo dobrze oznaczona trasa o długości 10,35 km (trzy pętle po 3,45 km), przebiegająca po duktach leśnych i szutrowych ... i to, co było najważniejsze przy temperaturze -14 stopni ... pyszna gorąca herbata z cytryną :-)
Trasa
Na starcie Nordic Walking zjawiła się grupa znanych i utytułowanych zawodników (wśród biegaczy również nie zabrakło znanych mi, z rozmaitych tras, twarzy) ... Ryszard Kłyś, Krzysiu Duda, Mariusz Masiarek, Łukasz Dziano ... co tylko zapowiadało wspaniałą rywalizację ... i tak też właśnie było ... tempo było mocne, jak na takie warunki, walka fair play do ostatnich metrów i ostatecznie pierwsza trójka w kategorii OPEN wyglądała następująco:
1. Ryszard Kłyś
2. Karol Schröder (I miejsce kat. M 30)
3. Krzysztof Duda

Od lewej: Katarzyna Turko, Sergiusz Białucha, ja, Mariusz Masiarek, Ryszard Kłyś
Gratuluję Organizatorom udanego debiutu, dziękuję za świetną zabawę i jeżeli terminy pozwolą to postaram się być na kolejnych startach.

Terminy kolejnych "Prowokacji":
22 luty, 22 marzec, 19 kwiecień, 24 maj, 14 czerwiec, 26 lipiec, 23 sierpień, 20 wrzesień, 25 październik, 22 listopad, 13 grudzień.

Drugą imprezą cykliczną, która wystartowała w ten weekend jest już czwarta edycja znanego i lubianego Panewnickiego Biegu Dzika. Pisałem o niej już wiele razy więc wybaczycie, że nie będę się rozpisywał o organizacji ... bo wiadomo, jak coś organizuje August Jakubik to musi być perfekcyjne :-)

Trasa
Nowością był natomiast debiut w tej imprezie Kajusa, który w nosidełku na plecach Kasi zwiedzał lasy panewnickie i zrobił pierwsze 4882 metry w kierunku statuetki Dzika.

Kajus na plecach mamusi Kasi
A kuku!
Wśród kijkarzy rywalizacja nie była tak zacięta, jak w dzień poprzedni. Po zakończeniu zawodów przez Marcina Hałasa po drugim okrążeniu (spieszył się do Szczyrku, by wziąć udział w następnych zawodach) przycisnąłem troszkę bardziej na trzecim kółku i było po wszystkim ... czwarte szedłem sam, aż do momentu kiedy spotkałem Ilonkę z grupy nordicowej Stadionu Śląskiego, porozmawialiśmy chwilę i weszliśmy razem na linię mety :-) Potem już nie pozosało nic innego, jak tradycyjne ognisko i pieczenie kiełbaski ... I w taki oto sposób upłynął mój weekend ... mam nadzieję, że Wasz był równie aktywny i przyniósł wiele radości, i satysfakcji z osiągniętych wyników.

Dobre towarzystwo na trasie to podstawa
Pierwszy krok ku statuetce dzika

Terminy kolejnych "Dzików":
23 luty, 16 marzec, 13 kwiecień, 11 maj, 15 czerwiec, 20 lipiec, 17 sierpień, 14 wrzesień, 19 październik, 16 listopad, 14 grudzień.

Biegamy i Maszerujemy z Sercem
W imieniu Organizatorów zapraszam do wzięcia udziału w obu imprezach, terminy nie kolidują ze sobą więc można ukończyć oba cykle z wymaganą ilością startów, by otrzymać specjalne nagrody.

Zapraszam i pozdrawiam,
Karol

wtorek, 21 stycznia 2014

Icebug PHYTO2 BUGrip




Po dwóch miesiącach testów i pokonanych 300 kilometrach w terenie przyszedł czas na recenzję butów Icebug PHYTO2 BUGrip.
Buty przywiózł do mnie kurier, po otwarciu paczki zobaczyłem ładne, estetyczne i bardzo proste pudełko.


W środku oprócz butów znalazłem ulotki firmy Icebug oraz informacje na temat różnych technologii zasotosowanych w tym konkretnym modelu.


BUGrip® to nazwa opatentowanej technologii Icebug na najbardziej śliskie warunki. Podeszwa z BUGrip jest stworzona ze specjalnej mieszanki gum z 15-19 wbudowanymi kolcami z niezwykle trwałego węglika stali (widia). Projekt kolców w otoczeniu warstwowej mieszanki gum daje im niezwykle dynamiczny charakter. Kolce pracują nieprzerwanie. Na miękkich podłożach, wymagających dodatkowego tarcia (lód, śliskie drewno) wbijają się w materiał gruntowy przeciwdziałając poślizgowi. Na twardszych powierzchniach, gdzie tarcie gumy stanowi kluczowy element, chowają się w podeszwie pozwalając pracować innym jej częściom. To właśnie ten mechanizm sprawia, że kolce te nazywane są „sprytnymi”, gwarantując najlepszą z możliwych trakcji od suchego asfaltu po czysty lód.

17 sprytnych kolców, gwarantujących
 przyczepność w każdych warunkach
Water resistant to zbiorcza grupa materiałów odpornych na działanie wody poprzez odpowiednią obróbkę i gęstość tkaniny. Nie są w 100% wodoodporne lecz dają odpowiednią ochronę przed zachlapaniem. Zyskują za to na wysokim poziomie oddychalności i lepszym dostosowaniu do stopy.


Oględziny: buty świetnie wykonane, nic nie odstaje, żaden fragment gumy czy też kawalek nitki. Wszystko dopracowane w najmniejszych szczegółach. 
Pierwsza przymiarka. But leży dobrze, pięta i śródstopie trzyma mocno, palce swobodnie spoczywają w bucie bez żadnego tarcia, nie jest to but, który przypomina "papuciowate" Nike ale raczej idzie w kierunku mocno trzymającego stopę Adidasa... czyli jest dokładnie tak jak lubię ... i moje cztery pary biegowych Adidasów są na to dowodem :-)  
Pierwszy start. Tak się złożyło, że pierwsze wyjście w butach miało miejsce w grudniowej edycji biegu "zBiegiemNatury", był lekki mrozik, trasa oblodzona, więc teoretycznie idealne warunki na test Icebug BUGrip. Startowałem w kategorii Nordic Walking ... tutaj stopa pracuje inaczej niż podczas biegu, gdyż stawia się ją mocno na pięcia a potem przetacza całą powierzchnią i wybija się z palówy. Przeszedłem trasę w swoim tempie zajmując pierwsze miejsce wśród kijkarzy. Pierwsze wrażenie było takie, że maszerowało się normalnie ... nic niezwykłego ... nie było żadnej magii butów ... nie odczuwałem w nich jakichś super właściwości ... aż do momentu kiedy nie zacząłem na mecie wymieniać się wrażeniami z innymi zawodnikami, co do trasy i samego przebiegu zawodów. Co chwilę słyszałem "ale było ślisko", "kurde, o mało się dwa razy nie przewróciłem", "mogłem zabrać kolce", "ujechałem metr na lodzie" ... patrzałem na nich słuchając i za bardzo nie wiedząc o co chodzi :-) ... o czym mówią? ... i wtedy zdałem sobie sprawę, że to system BUGrip tak trzymał mnie trasy, że to dzięki niemu przeszedłem tak jakby na trasie nie było żadnego lodu ... pomyślałem "ale czad!".

"zBiegiemNatury"
Tydzień później startowałem w "Panewnickim Biegu Dzika" na dystansie 20 km. Trasa była oblodzona, ale ze względu na dodatnią temperaturę było też sporo błota ... buty znowu spisały się na medal. Dzięki temu, że trzymają się dobrze pięty i śródstopia nie wpadły mi do środka żadne śmieci ... za to stopy przepociły mi się niemiłosiernie, bo zapomniałem wziąć z domu biegowych skarpetek ... i miałem ubrane zwykłe bawełniane.

"Panewnicki Bieg Dzika"
Najpoważniejszy test jaki przeszły Icebug PHYTO2 BUGrip miał miejsce w minioną sobotę (18 stycznia), podczas odbywającego się na Jurze "Rajdu Czterech Żywiołów" ... 50 km biegu na orientację (jak się później okazało wraz z moimi znajomymi zrobilismy 60 km) w czasie 11 godzin 5 minut i 42 sekund. Temperatura była na plusie, ale było mnóstwo błota, mokrych i śliskich liści, gałęzi, korzeni, skał ... i wszystkiego na co można się natknąć podczas takiego biegu. I tym razem buty spisały się fantastycznie, pomimo tak trudnego terenu było mi cały czas ciepło w stopy (miałem w zapasie 3 pary skarpetek, ale nie skorzystałem żadnej z nich), dwa razy tylko wytrzepałem buty z kilku elementów ściółki leśnej, które dostały się do środka, ale nie było na to siły jeżeli poziom liści sięgał mocno powyżej kostek, a zamiast stuptutów miałem na kostki założone ocieplacze na kolana :-) To naprawdę super uczucie, gdy po pokonaniu takiego dystansu na stopach nie ma żadnych obtarć, żadnych pęcherzy a poziom zmęczenia stóp jest zdecydowanie zniwelowany.

"Rajd Czterech Żywiołów"
Patrząc na najbliższą prognozę pogody lada chwila ma do nas zawitać prawdziwa zima, a w moim kalendarzu jest dużo startów. Jednak z takim wsparciem sprzętowym i komfortem, jaki dają Icebugi nie obawiam się żadnego terenu i żadnych warunków ... niech spadnie tona śniegu, temperatura będzie grubo poniżej zera, niech się oblodzą trasy ... jestem pewny, że wyjdę z nich obronną stopą :-)

Podsumowując buty Icebug PHYTO2 BUGrip warte są swojej ceny, są idealne w terenie, świetnie spisują się podczas biegu, jak i marszu Nordic Walking, a po przebyciu 300 km nie widać żadnych oznak zużycia ... gdy je wyprałem i wysuszyłem wyglądają jakbym je dopiero co wyciągnął z pudełka. Jest to produkt najwyższej klasy, który stanowi świetną alternatywę dla dominatorów rynku trialowego jakimi są Inov-8 i Salomon.



Z pełną ofertą firmy ICEBUG możecie się zapoznać na stronie www.icebug.pl oraz www.icebugrunning.pl
Gorąco polecam, bo naprawdę warto!!!

wtorek, 14 stycznia 2014

"III Gliwicki Bieg Orkiestrowy" Gliwice, Europa Centralna


Wszystko było pięknie ... doskonała pogoda ... wzorowa organizacja i niezapomniana atmofsera. Fundacja Biegamy z Sercem potwierdziła, że jest jednym z najlepszych organizatorów imprez sportowych. Umiejscowienie biura zawodów w centrum handlowym Europa Centralna jest genialnym rozwiązaniem, bardzo dużo miejsca dla zawodników, którzy dzięki temu nie są narażeni na warunki pogodowe i mogą się wygodnie rozsiąść przed i po zawodach.
Posiłek też był oryginalnym rozwiązaniem i jak dla mnie bardzo udanym ... zamiast klasyków jak bigos, bogracz czy fasolka ... zawodnicy otrzymali kupony do McDonald's i każdy mógł sobie wybrać zestaw według własnego gustu.
Po posiłku wszyscy udali się do serca Europy Centralnej, by na wcześniej przygotowanej scenie udekorować najlepszych zawodników i zawodniczki w poszczególnych kategoriach, potem sprawne losowanie nagród wśród wszystkich startujących i "III Gliwicki Bieg Orkiestrowy" przeszedł do historii.


Rozgrzewka z Kajuskiem

Kajus napędzany siłą mięśni mamusi
Teraz kilka słów o moim starcie.
Nordic wystartował minutkę po biegaczach ... i od razu na czoło stawki wysunął się Bogdan Cyrus, Ryszard Kłyś, Adam Niedbał, Mariusz Siankowski, Marcin Oleksiuk i Marcin Hałas i gdzieś w środku tej stawki Ja :-) Pod koniec pierwszego okrążenia (w sumie były cztery) na prowadzeniu był Bogdan z kilkoma sekundami przewagi nad Rysiem ... 15 sekund za tą dwójką byłem ja z Marcinem Oleksiukiem, zaraz za nami Mariusz Siankowski i za nim Adam Niedbał (dla mnie duża niespodzianka, gdyż stawiałem na Adama jako głównego pretendenta do zwycięstwa) i w szaleńczym pościgu Marcin Hałas, wracający do formy po październikowej operacji kolana.

O zwycięstwo przyszło mi walczyć z samym Diablo :-)

Na drugim okrążeniu nie było większych zmian, Bogdan umacniał przewagę nad Rysiem, ja chciałem się "urwać" Marcinowi, ale się nie udało, za nami Mariusz, potem Adam i zbliżający się do niego Marcin  ... trzecie okrążenie identyczne ... na początku czwartego Bogdan miał już na tyle dużą przewagę, że tylko jakaś kontuzja mogłaby go pozbawić zwycięstwa, za nim na solidnym drugim miejscu Rysiu, ja przypuściłem udany atak i uciekłem Marcinowi, zaraz za nim był Mariusz, potem walczący o podium Adam z Marcinem ... jak później się okazało różnica między nimi była poniżej jednej sekundy!


Gratulacje od Prezesa po przekroczeniu linii mety

Wyniki marszu Nordic Walking mężczyzn:

Kategoria senior:
1. Bogdan Cyrus 00:58:49
2. Ryszard Kłyś 01:01:03
3. Mariusz Siankowski 01:03:33

Kategoria junior:
1. Karol Schröder 01:02:16
2. Marcin Oleksiuk 01:03:39
3. Adam Niedbał 01:05:28

Jubileuszowe pięćdziesiąte podium,
na drugim miejscu Marcin Oleksiuk,
i na trzecim Adam Niedbał

Wśród pań było dla mnie dużą niespodzianką brak podium dla Bogusi Kupibidy ... i szczerze nie potrafię sobie przypomnieć kiedy ostatnio taka sytuacja miała miejsce. Z drugiej strony ogromne gratulacje dla Ani Buroszek, za zdobycie pierwszego podium w startach Nordic Walking, oby tak dalej!

Wyniki marszu Nordic Walking kobiet:

Kategoria senior:
1. Małgorzata Czuga 01:06:13
2. Bożena Białas 01:07:47
3. Małgorzata Rencz 01:09:07

Kategoria junior:
1. Klaudia Białas 01:07:44
2. Marzka Moroń Janerka 01:09:54
3. Anna Buroszek 01:10:08

Na koniec chciałem pochwalić wszystkich startujących z kijami ... poziom naprawdę był wysoki, fair play, bez żadnych podbiegaczy czy też osób markujących prawidłowy krok. Oczywiście nie wszyscy szli piękną, idealną techniką, ale były to drobne niedociągnięcia, które przy odrobinie chęci i treningu można łatwo wyeliminować.

Dziekuję za wspólny start i do zobaczenia na kolejnych zawodach.

czwartek, 2 stycznia 2014

"VIII Śląski Maraton Noworoczny Cyborg"


Samuel Goldwyn powiedział "A movie should start with an earthquake and build to a climax."

I to odnosi się również do mojego rozpoczęcia 2014 roku. W jego pierwszy dzień wybraliśmy się z Kasią i Kajusem (tak jak rok temu) do Parku Śląskiego, by wziąć udział w "VIII Śląskim Maratonie Noworocznym Cyborg". Tak jak i w roku ubiegłym pogoda bardzo sprzyjała zawodnikom, co prawda było trochę wilgotno i to nieco dokuczało, ale za to nie było śnieżycy i trasa nie była oblodzona. W tym roku trasa została zmieniona i odbywała się po klasycznej dużej pętli rowerowej o długości 7 km (atest PZLA). Organizacyjnie było super (jak to bywa u Augusta Jakubika), punktualnie, punkt odżywczy zorganizowany przy Hali Kapelusz cały czas pełny (woda mineralna, izotonic, kawa, herbata, ciasteczka, czekolada, orzeszki) ... nawet dla zawodników, którzy przybiegli na samym końcu stawki.

W środku August Jakubik z żoną Krystyną
Mój plan na bieg był prosty... skoncertować się w 100% na półmaratonie Nordic Walking, a potem jeżeli starczy sił odłożyć kijki i przebiec drugą połówkę, i tym samym ukończyć swój trzeci maraton.

Wspólna focia przed startem
Udało się... wszystko (o dziwo) poszło zgodnie z planem... wystartowałem dość mocno i już po około 2 km byłem na czele stawki kijkarzy... przycisnąłem jeszcze mocniej przez następne 5 km i potem już kontrolowałem położenie pozostałych zawodników... i tak było przez cały dystans półmaratonu (w trakcie tych trzech kółek towarzyszyli mi Robert, Bartek i Łukasz z dare2run.pl, dzięki czemu czas zleciał szybko, na pogaduszkach, snuciu planów startowych i obgadywaniu naszych nieszczęsnych kontuzji). Po odłożeniu kijków postanowiłem odrobinę przyśpieszyć i przez następne dwa okrążenia utrzymywałem tempo... ale na ostatnim okrążeniu dopadł mnie kryzys i pozostałe 7 km na przemian: szedłem i biegłem... na metę "wpadłem" z czasem 04:51:47... mój najsłabszy czas z dotychczasowych maratonów... ale nie spodziewałem się, że kijki tak dadzą mi w kość... no i sama trasa jest dość ciężka. Ale warto było... radość z ukończenia maratonu to coś wyjątkowego :-) Ogromne gratulacje dla wszystkich, którzy w to noworoczne popołudnie zjawili się w Parku Ślaskim i wystartowali w Cyborgu, bez względu na ukończony dystans... było to nie lada wyzwanie.
Podziękowania dla żonusi/mamusi Kasi, która siłą swoich mięśni napędzała bolid Kajusa i dzięki temu pokonali jedno kółeczko 7 km! Jestem z Was bardzo dumny :*

Kajus z mamusią na mecie
Nasze trofea

Po takim starcie 2014... teraz może być już tylko lepiej, trzeba się przygotwać dobrze do pokonania kolejnych dystansów kijkowych i biegowych.
A Wam wszystkim w Nowym Roku życzę spełnienia marzeń, dużo zdrowia, miłości i by konuzje Was omijały.


środa, 18 grudnia 2013

"Najlepsze na Śląskim"


Dzisiaj odbył się finał plebiscytu na najatrakcyjniejszą imprezę roku na obiektach Stadionu Śląskiego "Najlepsze na Śląskim". Po zaciętym głosowaniu pierwsze miejsce wywalczyły rozgrywki Topligi Futbolu Amerykańskiego (4537 głosów), wyprzedzając I Ogólnopolski Bieg Nordic Walking (4380 głosów) i I Mistrzostwa Śląska w Speedmintonie (1723 głosów).
Ja miałem przyjemność zjawić się na tej uroczystości jako osoba, która otrzymała wyróżnienie za najlepsze uzasadnienie swojego wyboru podczas głosowania.
A oto ono:
Zachodzą w głowę mędrcy starodawni a młodziki biją się w pierś:
kto szybszy, kto technikę ma, charyzmę i gest?
Bo to sport dla każdego, a nie geriatria jak Ci się wydaje Kolego.
Chodzić jest po prostu zdrowo, na dodatek z kijami (nie) koniecznie zawodowo
ale stuprocentowo sportowo.
To coś dla ciała i dla ducha - ot z kijami taka zawierucha.
Kijki dają moc, prędkości możesz nabrać też i mieć przy tym ubaw do łez.
Pamiętaj - doborowe towarzystwo tam także jest.
Więc uważnie przeczytaj ten tekst i tak jak ja klikaj "Chodzić każdy może", tzn. że Ty też.

Odbiór nagrody z rąk dyrektora Stadionu Śląskiego

Pamiątkowe zdjęcie

Do zobaczenia na trasach biegowych Parku Śląskiego

Prezes fundacji "Biegamy z Sercem.pl" Artur Szcześniak wręczył
bombkę (świąteczną) dyrektorowi Stadionu Śląskiego
panu Markowi Szczerbowskiemu

To miłe odnaleźć się w oficjalnym kalendarzu Stadionu Śląskiego

Idealny zestaw na zimowe wyprawy

Impreza bardzo udana, catering z Hotelu Style pierwsza klasa, była to również okazja na pogaduszki z zaprzyjaźnionymi kijkarzami i biegaczami ... chociaż w pierwszym momencie ciężko było mi rozpoznać kilka osób ... bez stroju biegowego :-)

sobota, 14 grudnia 2013

IV Grand Prix Mysłowic o "Puchar Truchtacza" Wielki Finał


Dzisiaj zakończyło się IV Grand Prix Mysłowic o "Puchar Truchtacza".
Dla  przypomnienia ... jest to cykl 7* biegów  terenowych na dystansie 6.7 km (trasa płaska, 100 metrów podbiegów z przwyższeniem 18 metrów) z podziałem na kategorie: bieg główny, canicross, nordic walking, służby mundurowe i górnicy organizowany  przez  Stowarzyszenie Truchtacz Mysłowice (*6 biegów obowiązkowych do generalnej klasyfikacji + jeden bieg zapasowy). Nie dostaje się punktów za poszczególne starty tylko sumowany zostaje czas z poszczególnych biegów więc zawsze trzeba być w dobrej formie ... bo np. jednym słabszym startem można sobie zaprzepaścić całe GP.

Po prawej Krzysztof Duda zwycięzca wszystkich 7 startów

Taki wypasiony bufecik tylko na Truchtaczu

Na podium z Grzegorzem Nowakiem i Krzysztofem Dudą

W kategorii Nordic Walking była bardzo mocna konkurencja, ale ostatecznie dzięki odrobinie szczęścia udało mi się zająć III miejsce w klasyfikacji generalnej. Krzysztof Duda wygrywając wszystkie 7 startów nie pozostawił reszcie kijkarzy żadnych złudzeń, co do tego kto rządzi w Mysłowicach :-), podobna sytuacja miała miejsce wśród pań, tutaj Kasia Grzesik również zdemolowała konkurencję. Drugi wśród mężczyzn był Grzesiu Nowak, ja jak już napisałem wcześniej byłem na III miejscu (3 razy byłem na II miejscu, 3 razy na III i raz na IV).
Cała oprawa i organizacja finału była perfekcyjna, bogaty bufet, smażenie kiełbasek, medale, puchary, pamiątkowe kubeczki ... wielkie słowa uznania dla Stowarzyszenia Truchtacz Mysłowice za organizację i wspaniałą atmosferę podczas wszystkich imprez.
I na koniec pozwolę sobie po raz kolejny zacytować Iwonę Major (zajęła III miejsce w całym GP): "Co może spotkać Cię najlepszego w Mysłowicach? ... Truchtacz!"






Terminarz V Grand Prix Mysłowic o "Puchar Truchtacza" 2014:

22 luty - Bieg I Zimowy
12 kwiecień - Bieg II Wiosenny
17 maj - Bieg III Polska Biega (bieg dodatkowy)
28 czerwiec - Bieg IV Letni
13 wrzesień - Bieg V Letni II
25 październik - Bieg VI Jesienny
13 grudzień - Bieg VII Wielki Finał

W imieniu Organizatorów serdecznie zapraszam.