W końcu udało mi się wystartować na atestowanej dziesiątce i poprawić swój czas z zeszłorocznego startu w Żorach ... i to od razu o ponad 6 minut! Nowa życiówka na 10 km wynosi 00:43:50, co jak na tak trudną trasę jest dużym sukcesem. Teraz czeka mnie gigantyczna praca by przełamać granicę 40 minut. Biegło się fajnie, pogoda była idealna, jak pisałem wcześniej trasa dość trudna ... podobna do Bytomskiego Półmaratonu ... góra, dół, góra, dół ... ale za to ładniejsza widokowo. Organizacyjnie było dobrze, na plus można zapisać: opłatę startową 20 zł, gulasz, drożdżówkę, gorącą herbatę, kawę na mecie, bardzo ładny medal, pamiątkową koszulkę, szybko ogłoszone wyniki, sprawnie przeprowadzoną dekorację i losowanie nagród. Minusy: brak elektronicznego pomiaru czasu, opóźniony start, bardzo wąskie pierwsze 100 metrów, słabo oznaczone toalety, szatnie ... to są takie rzeczy, które już nie powinny się pojawiać na 11 edycji biegu, organizatorzy powinni się jednak odrobinę bardziej postarać. Podsumowując: bardzo fajny bieg, doskonałe towarzystwo ... za rok chętnie tu wrócę i zrobię wszystko by poprawić swój czas. Gratuluję wszystkim, którzy ukończyli bieg, tym którzy poprawili swoje życiówki i Markowi, który wylosował nagrodę główną: rower górski.
Z Marzenką, która debiutowała w Nordic Walking
Night Runners w składzie (od lewej): Maciek, Miguel, Agata, Marek (wylosował główną nagrodę - rower), ja i Adrian
Reprezentacja Fundacji "Biegamy z Sercem"
Bardzo udany medal
Po zakończeniu biegu Marzena z Arturem zaproponowali mi przejażdżkę do Zabrza ... gdzie godzinkę później rozpoczynał się bieg na dystansie 4,5 km w ramach Festiwalu Biegowego o Puchar Prezydenta Miasta Zabrze... postanowiłem się skusić. Gdy dojechaliśmy na miejsce, ku mojemu zdziwieniu okazało się, że biuro zawodów czynne jest do godziny 14:45, a start biegu o 16:45 ... dwie godziny czekania ... nie wiadomo na co ... ale co tam ... idziemy się zapisać ... tutaj kolejna niespodzianka ... wpisowe na ten bieg po parku ... 30 zł + 10 zł depozytu za numerek startowy ... WTF ... pakietu startowego brak, medali dla uczestników nie ma, pamiątkowego numerka startowego też nie ... więc stwierdziliśmy, że nie warto ... szkoda czasu i pieniędzy. Zajęliśmy się rozdawaniem ulotek promujących bieg i marsz Nordic Walking organizowany przez Fundację "Biegamy z Sercem", który odbędzie się już z w przyszłą sobotę na terenie Centrum Handlowego Europa Centralna ... rozdajemy ulotki, pokazujemy zainteresowanym jakie piękne medale będą dla każdego uczestnika ... i nagle słyszymy komunikat przez megafon "Pan rozdający ulotki biegu proszony jest o zgłoszenie się do biura zawodów" ... i całe szczęście, że to Artur był bliżej i poszedł zapytać się o co chodzi ... okazało się, że organizatorzy tej "cudownej" imprez nie życzą sobie, żeby ktoś bez ich zezwolenia rozdawał ulotki ... strasznie Nas to rozbawiło, szczególnie że byliśmy na terenie ogólnodostępnego parku, nie na żadnym prywatnym czy też ogrodzonym terenie ... nawet chcieli dzwonić po Straż Miejską ... nie wiem po co ... ale chcieli ... chwilę potem pojawił się jeszcze jeden organizator, który przeprosił za zachowanie swoich mniej rozgarniętych kolegów ... i zaczął coś bredzić, że on nie ma nic przeciwko aktywności ruchowej, ale że powinniśmy się ich zapytać o pozwolenie na rozdawanie ulotek. W tej sytuacji nie pozostało Nam nic innego jak ich wszystkich totalnie zignorować ... rozdawać ulotki dalej i po zakończonej misji pojechać do domu :-)
Intensywny weekend pełen skrajnych emocji: od pozytywnej soboty do niedzielnej porażki.
W sobotę rano wybrałem się razem z Łukaszem Dziano do Mysłowic, by wziąć udział w marszu Nordic Walking na dystansie 5 km odbywającego się w ramach imprezy o nazwie "I Mistrzostwa Mysłowic Bieg i Nordic Walking".
Poniżej można zobaczyć filmik przedstawiający trasę.
Na starcie pojawiła się doborowa grupa kijkarzy, dzięki temu zawody stały na bardzo wysokim poziomie. Pierwszy na mecie zameldował się Bogdan Cyrus, ja byłem drugi, a tuż za mną Grzesiu Nowak. W kategorii Pań na najwyższym stopniu podium stanęła Bogusia :-) Jest to satysfakcjonujący wynik, który oznacza że wysoka forma się utrzymuje i oby tak było jeszcze przynajmniej przez najbliższe 2 tygodnie, kiedy to odbędą się Mistrzostwa Świata w Nordic Walking.
Co do organizacji całej imprezy ... to ogólnie było OK, zabrakło na mecie czegoś ciepłego do picia, moment dekoracji i rozdania nagród przeciągał się zbyt długo. Porażką organizatorów był brak kontroli nad tym co trafiło do pakietu startowego .... 1.5 litrowa butelka Pepsi z terminem ważności, który upłynął 2 miesiące wcześniej ... to dość duże niedopatrzenie. Ale pewnie było tak, że organizator pakował te butelki do reklamówek, nie patrząc na termin ważności, bo zaufał temu co dostał od sponsora.
Podsumowując impreza udana, chętnie wrócę tam za rok.
Od lewej: Agata, Maciek, Anula, Miguel, Marek, Mariusz, Aga, Ja, Łukasz
Podium :-)
Bardzo oryginalny medal
Po powrocie do domu wystarczyło mi jedynie czasu na obiad i gorącą herbatę i musiałem się zbierać do Parku Śląskiego, by o godzinie 20:00 wziąć udział w "Biegu Równonocny" na dystansie 5 km, który zamykał cykl "Parkowa Korona Biegów". Tutaj postanowiłem podejść do trasy bardzo rekreacyjnie, gdyż w niedzielę rano czekał mnie ważny start w Bytomiu. Pobiegłem spokojnie i gdy "wpadłem" na metę mój zegarek pokazał czas 00:25:29.
Od lewej: Lucjan, Marek, Monika ( II miejsce wśród Pań ) i Ja.
Ogromne gratulacje dla Moniki za zdobycie swojego pierwszego podium
Niedziela rano ... pobudka 6:30 ... śniadanko ... spacerek na miejsce zbiórki ... podróż do Bytomia w towarzystwie Moniki, Ani, Marka i Roberta ... po przybyciu na miejscu okazało się, że jednak nie będę pacemakerem (na co się nastawiałem od ponad miesiąca i do czego się przygotowałem). Osoba, która była za to odpowiedzialna nie raczyła mnie poinformować, że organizator nie przewiduje jednak w tym roku "zajęcy" ... przyjechałem po nic ... gdy moja wściekłość zaczęła sięgać zenitu ... okazało się, że może przynajmniej uda się wystartować w biegu towarzyszącym ... po kilku kombinacjach i dzięki pomocy Roberta, Ani i Moniki otrzymałem pakiet startowy na dystans 10.5 km ... pobiegłem ile sił w nogach ... zmagając się z dość trudną trasą i starając się przegnać negatywne emocje ... na mecie zameldowałem się po 47 minutach i 23 sekundach ... co pozwoliło mi na zajęcie wysokiego 19 miejsca na 288 startujących.
Poszedłem się przebrać, wziąłem aparat w ręce i rozpocząłem polowanie na znajomych :-) Potem mini porcja grochówki ... i długie oczekiwanie na dekoracje (która przeciągała się niemiłosiernie) i losowanie nagród. Niestety tym razem nic nie wylosowaliśmy :/
Gratulacje dla wszystkich, którzy mimo wielu trudności uporali się z dzisiejszą trudną trasą
Podziękowania dla wszystkich, którzy towarzyszyli mi podczas tego intensywnego weekendu, gratuluję świetnych wyników i podium.
"Biegacze z Sercem Team I" od lewej: Karol, Marta, Leszek, Kuba, Paulina
Doskonała impreza, bardzo dobry wynik, piękna pogoda. Wszystko poszło zgodnie z planem :-)
Organizatorzy zmiażdżyli wszystkie biegi jakie kiedykolwiek odbyły się w Katowicach i naprawdę nie ma w tym przesady. Bogaty pakiet startowy, świetnie oznaczona i zabezpieczona trasa, duża ilość toalet, wyniki wyświetlane na bieżąco na gigantycznym telebimie, imprezy towarzyszące dla dzieci, woda i napoje przed i po starcie w ilości nieograniczonej, można było wziąć dokładkę Pasta Party (jedzonko super, przygotowane przez kucharzy Hotelu Angelo) i to wszystko w szczytnym celu jakim jest pomoc dla Moniki i Łukasza, podopiecznych Fundacji Jaśka Meli Poza Horyzonty. Jestem pod wielkim wrażeniem.
Drużyna "Biegacze z Sercem Team I", której miałem zaszczyt być kapitanem zajęła bardzo wysokie 6 miejsce na 109 ekip. Biegliśmy w następującej kolejności: Paulina Janik, Jakub Wiśniowski, Leszek Duda, Marta Turczyk i na ostatniej zmianie biegłem ja. Wszyscy spisali się świetnie, to była wielka przyjemność patrząc na kolejne zmiany i to jak sprawnie ich dokonywaliśmy. Dziękuję mojej drużynie, mam nadzieję, że będziemy mieli jeszcze okazję kiedyś razem pobiegać.
Gratulacje należą się również pozostałym dwóm drużynom, które zostały powołane do życie przez Urząd Miasta Katowice, a mianowicie "Biegacze z Sercem Team II" w składzie: Renata Wybierała, Monika Zielińska, Marta Zawadzka, Tobiasz Janikowski, Michał Molenda oraz "Urzędnicy z Sercem" w składzie: Waldemar Bojarun, Magdalena Płaza, Grzegorz Kleszcz, Sylwia Naziemiec, Marcin Stańczyk.
Dziękuję za wspólny start i wspaniałą zabawę.