niedziela, 16 lutego 2014

Batoniki Natural Balance


Jakiś miesiąc temu podczas wizyty w Pure Jatomi zobaczyłem stoisko z prezentacją produktów serii Wellness by Orifalme ... batoniki i koktajle Natural Balance ... jako wielki miłośnik takich przekąsek od razu podszedłem i postanowiłem wszystkiego skosztować, przy okazji porozmawiałem z bardzo miłymi paniami konsultantkami ... od słowa do słowa i dostałem kilka takich batoników w celu sprawdzenia jak sobie dadzą radę jako "dopalacze" podczas dłuższego marszu Nordic Walking i biegów powyżej 10 km (tylko na dystanse 10 km + zabieram ze sobą przekąski).


Na początek trochę informacji o owych batonach proteinowych.
Są oferowane w dwóch smakach: czekoladowym i owoców leśnych, składają się z naturalnych składników, zawierają jedynie naturalne aromaty, i barwniki, i są wolne od GMO. Dużym plusem jest to, że posiadają trzy wegetariańskie źródła białka, pochądzącego z zielonego groszku, serwatki oraz soi dla zachowanie optymalnego poziomu aminokwasów. Batony zawierają błonnik rozpuszczalny i nierozpuszczalny z różnych typów ziaren, co przyczynia się do uczucia sytości i poprawy trawienia. Posiadają niski indeks glikemiczny (41 - czekoladowe, 44 - owocowe), co pozwala na zachowanie stabilnego poziomu cukru we krwi. 40 - sto gramowy batonik ma jedynie 150 kcal.


Jak się sprawują podczas wysiłku? Idealnym testem był styczniowy Panewnicki Bieg Dzika, na którym zawsze startuję na pełnym dystansie 20 km i gdzie zawsze mam ze sobą 2 batoniki. Tym razem było tak samo, do jednej kieszeni batonik czekoladowy, do drugiej owoce leśne ... po ukończeniu drugiego okrążenia dobrałem się do tego czekoladowego, zjadłem ze smakiem i ruszyłem dalej ... zazwyczaj po ukończeniu trzeciego okrążenia przychodzi czas na drugiego batonika, ale tym razem nie czułem jeszcze takiej potrzeby, nadal byłem syty po tym pierwszym ... zbytni się nie zastanawiąjąc ruszyłem dalej. Na mecie odebrałem tradycyjną kiełbaskę ... ale też jej nie zjadłem ... spakowałem ją do torby i poszedłem na przystanek ... gdy wygodnie rozsiadłem się w autobusie ... przypomniało mi się, że mam w kieszeni jeszcze batonik o smaku owoców leśnych! Otworzyłem go i zjadłem z uśmiechem na twarzy :-)


Podsumowując ... Batony Natural Balance są pyszne, zdrowe i bardzo syte, co prawda nie są tanie, ale jak biorąc pod uwagę ich wydajność - to nie jest aż tak źle. Polecam je wszystkim podczas startów na dłuższych dystansach, jako świetne uzupełnienie enegrii, a także jako codzienną przekąskę, gdy nie ma zbyt wiele czasu na solidnieszy posiłek. Dzięki swoim zbalansowanym składnikom utrzymają Nas na wysokich obrotach. Teraz już wiem, co będę miał w plecaku podczas majowego Kieratu :-)

Cena regularna za paczkę, w której znajduje się 7 sztuk to 49 złotych.
Jeżeli ktoś by chciał dokonać zakupu, to proszę o kontakt na FB lub e-mail: karol.schroder@gmail.com.
Można również kupić je bezpośrednio po rejestracji na stronie Oriflame korzystając z tego LINKU (użycie tego linku i upewnienie się, że w polu sponsor widnieje: Karol Schroder gwarantuje 30% rabatu na wszystkie zakupy).

Za jakiś czas postaram się przybliżyć Wam koktajle Natrual Balance.

poniedziałek, 10 lutego 2014

Pure Jatomi Fitness


Mam przyjemność przedstawić kolejną firmę po EXEL i ICEBUG, która zdecydowała się na wsparcie mojej osoby. Jest nią największa w Polsce sieć klubów fitness PURE JATOMI FITNESS.


Mam to szczęście, że mogę współpracować ze sponsorami, w których naprawdę wierzę i których lubię, a dodatkowo podoba mi się kierunek w jakim te firmy zmierzają. Rozpoczęcie współpracy z tak dużą firmą jak PURE JATOMI FITNESS to dla mnie duże wyróżnienie i ukłon w kierunku rynku Nordic Walking. Jestem przekonany, że dzięki zróżnicowaniu moich codziennych treningów, umiejętnościami i doświadczeniem, jakim mogą mnie wesprzeć trenerzy personalni moje wyniki będą jeszcze lepsze.
To naprawdę super sprawa mieć tak znane, kompetentne i solidne firmy u boku podczas mojej sportowej przygody.

Zachęcam do odwiedzenia strony www.jatomifitness.pl oraz profilu FB facebook.com/purekatowice

A teraz KONKURS! Do wygrania miesięczny karnet do klubu fitness PURE JATOMI w Silesia City Center. Aby go otrzymać należy odpowiedzieć na proste pytanie: dlaczego to właśnie Tobie przydałby się ten karnet?
Sposród nadesłanych odpowiedzi jury w składzie: ja, ja i ja :) wybierze zwycięzce bądź też zwyciężczynię.
Odpowiedzi proszę nadsyłać do północy 16 lutego 2014 na adres e-mail: karol.schroder@gmail.com



niedziela, 9 lutego 2014

III Bieg Walentynkowy



Rok temu było strasznie zimno ... wiał lodowaty wiatr ... a na mecie czekały na nas zamrożone pączki i pół kubeczka deficytowej, ale gorącej herbaty ... tym razem pogoda dopisała, zamiast pączków była drożdżówka i mały kubeczek herbaty ... jednak to w sumie bez większego znaczenia. Co było ważne to to, że po ubiegłorocznym słabym starcie (VI miesjce) postanowiłem wystartować w konkurencji par i to nie byle z kim ... bo z Bogusią Kupibidą ... tak więc apetyty i oczekiwania były dość spore i szczerze mówiąc nie przewidywaliśmy miejsca poza podium.

Ula Chrapek i Marcin Hałas
Gdy przyjechaliśmy na miejsce razem z Łukaszem, który startował indywidualnie (obecnie wraca do formy), przed biurem zawodów spotkaliśmy sporo znajomych ... Mariusz Nastuła, Ania Bogusz, Ania i Krzysiu Buroszek, Marcin Hałas z Ulą Chrapek, Bogdan Cyrus, Dorota Trzeja - Zdanowska, Bogumiła Kondzielnik, Darek Wekwert z żoną Basią i córką Amelią, Janusz Pytel i Jarek Sochacki z grupą Paleo Running.
Od lewej: Ania, Mariusz, Ania, Krzysiu, Bogusia, Łukasz i ja
Organizacyjnie było lepiej niż poprzednio, wszystko odbywało się zdecydowanie szybciej, bez żadnych zbędnych przestojów ... pozostało się tylko przebrać, zrobić mini rozgrzewkę i stanąć na linii startu ... i tutaj zaczęły się nasze kłopoty ... zagadaliśmy się, zagapili ... gdy ruszyli biegacze, a wraz za nimi kilku kijkarzy ... razem z Bogusią ostro ruszyliśmy do przodu ... jak się później okazało spiker mówił, że zawodnicy Nordic Walking startują z 30 sekundowym opóźnieniem ... ja tego nie słyszałem.

Puchary i pluszowe Dąbrowiaki
Pierwszy kilometr trasy był całkiem przyjemny ... później zaczęło się błoto ... tony błota ... koleiny z błota ... wszędzie błoto ... Bogusia "znalazła" utopiony w błocie konar i się przewróciła ... na szczęście bez uszczerbku na zdrowiu i sprzęcie ... gdy się podnosiła usłyszeliśmy "teraz, teraz, wyprzedzaj bo się wywaliła" ... fair play ... to nam podniosło ciśnienie i po 2 minutach wyprzedziliśmy tych zadowników a następnie zostawiliśmy daleko w tyle ... dalsza część marszu minęła bez niespodzianek, aż do mety, którą przekroczyliśmy jako trzecia para Nordic Walking. Tutaj dowiedzieliśmy się, że w związku z tym, że wystartowaliśmy szybciej będą naniesione poprawki i do Naszego czasu zostanie doliczona 1 minuta i 20 sekund ... zdecydowanie za dużo ... ale tak zadecydowali sędziowie ... po zakończeniu kalkulacji  wyszło, ze obronimy 3 miejsce ... ale tylko z 1 sekundową przewagą nad na kolejną parą!

Z Bogusią na podium
Wszystkie nagrodzone pary Nordic Walking
Puchar naprawdę solidnych rozmiarów
Podsumowując: udany start, organizacja bardzo dobra, trasa fatalna ... ale to wina warunków atmosferycznych ... podium bardzo cieszy, forma i technika też. Już wkrótce następne ciekawe starty ... sezon dopiero się rozkręca!!!