czwartek, 7 sierpnia 2014

Polar LOOP


Po ponad dwóch miesiącach ciągłego użytkowania, z wielką przyjemnością zabrałem się do napisania poniższej recenzji, opaski Polar LOOP, którą otrzymałem od firmy Sport Konsulting.


Polar LOOP jest jednym z najfajniejszych gadżetów, wspomagających aktywność fizyczną z jakim się do tej pory spotkałem. Opaska oprócz tego, że prezentuje się na ręce fantastycznie, jest bardzo praktyczna oraz niezwykle prosta i intuicyjna w obsłudze. Do jej obsługi służy tylko i wyłącznie jeden przycisk, który jest bardzo dyskretny i na pierwszy rzut oka go nie widać. Wszelkich konfiguracji urządzenia dokonujemy na komputerze, dzięki specjalnemu kabelkowi i oprogramowaniu, które jest w komplecie z opaską.


Po dokonaniu konfiguracji, zgrywanie treningów jest bardzo proste. Po podłączeniu opaski poprzez kabelek USB automatycznie otwiera się okno przeglądarki ze stroną Polar oraz w dodatkowym małym okienku informacja o postępie synchronizacji.


W tym samym momencie rozpoczyna się również ładowanie baterii. Przy codziennym zgrywaniu aktywności ładowanie opaski do 100% nie zajmuje dłużej niż 10 minut. Dodatkowo Polar LOOP współpracuje ze smartfonami (iPhone i Android), dzięki czemu, zawsze pod ręką,  mamy dostęp do pełnej analizy treningu .


Po tych dwóch miesiącach testów stwierdzam, że tak naprawdę brakuje mi tylko jednej rzeczy w opasce LOOP, a mianowicie stopera, który naprawdę by się przydał podczas treningów czy też startów w zawodach. Więc kiedy jest mi to potrzebne zakładam na drugą ręką mojego Polara RS300X.


Z rzeczy na plus to zdecydowanie wygląd, bije całą swoją konkurencję na głowę. W przeciwieństwie do innych opasek, nie trzeba jej "mówić", że idziemy spać, LOOP sam się zorientuje, a kiedy rano się obudzimy i sprawdzimy na opasce, która jest godzina, przywita nas miłe "GOOD MORNING".
Co mnie doprowadzało do szału u konkurencji i co było powodem, dla którego przestałem je nosić to cały dzień wibrujące powiadomienia o zmianie aktywności. Śpisz... Przewrócisz się z boku na boku... Bang! Wibracja nadgarstka... Oglądasz film i nie ruszasz ręką... Sięgasz po popcorn...Bang! Wibracja. Polar LOOP tak się nie zachowuje, nie wibruje, nie piszczy, nie przeszkadza, jest sobie na ręku i po cichu, bez żadnych "wibrotrysków" zapisuje wszystko co robimy przez 24h na dobę.


I jeszcze jedna rzecz, którą LOOP miażdży konkurencję. Gdy jesteśmy w posiadaniu nadajnika H6 lub H7 (pasek na klatkę piersiową do pomiaru tętna) opaska jest w stanie naliczać aktywności, podczas których nie wykonuje się ruchu ręką! Dzięki temu można biegać z dzieckiem w wózku czy też jeździć na rowerze, a LOOP obliczy nasze zaangażowanie w trening na podstawie pomiaru tętna.


Jak dla mnie Polar LOOP jest zdecydowanie najlepszą opaską, mierzącą pomiar aktywności ze wszystkich obecnie dostępnych na rynku. Więc jeżeli interesuje Was takie urządzenia, wybierzcie właśnie produkt firmy Polar.


A teraz wszystko w pigułce.

Wady:
- brak stopera.


Zalety:
- bardzo fajny wygląd,
- łatwość w komunikacji z komputerem,
- intuicyjna obsługa,
- wodoodporny,
- monitoruje aktywność podczas pływania,
- bateria wytrzymująca do 6 dni,
- szybkie ładowanie przez kabelek USB (około 60 minut),
- kompatybilność z nadajnikami na klatkę piersiową H6 i H7,
- współpraca ze smartfonami. 

Polar LOOP jest wspaniałym urządzeniem pomiarowym i motywującym do regularnych ćwiczeń, głównie dla osób rozpoczynających swoją przygodę z aktywnością sportową. Jednak osoby szukające bardziej zaawansowanych urządzeń pomiarowych wybiorą, a nawet powinny wybrać, sprzęt taki jak Polar RCX5 czy też Polar V800.


Chciałem jeszcze ogromnie podziękować firmie Sport Konsulting za udostępnienie mi Polar Loop do testów i za okazaną cierpliwość w oczekiwaniu na tę recenzję.
No i na koniec jeszcze jedna ważna informacja. Opaskę Polar LOOP można zakupić w cenie około 350 zł, co w porównaniu z konkurencją jest bardzo atrakcyjną ceną.

 


środa, 16 lipca 2014

Bang Bang


To był bardzo wyczerpujący weekend, w sumie przejechaliśmy ponad 1200 km. Wszystko zaczęło się w sobotę o 4 nad ranem kiedy to w składzie: Bogusia, Adam, Bogdan i Karol wyjechaliśmy z Katowic w kierunku Wągrowca by wystartować w zawodach zaliczanych do Pucharu Wielkopolski, na których to można było również zdobyć parę punktów do Pucharu Polski. Po pięciu godzinach wesołej podróży dotarliśmy do celu, na miejscu oprócz Silesia Nordic Team pojawiło się ponad 120 innych zawodników. Zapowiadało to niezłą zabawę na pętli o długości 2,5 km (Adam wybrał dystans 5 km, pozostali 10 km). Trasa była w miarę płaska z jednym podejściem, problemem natomiast była nawierzchnia, o ile początek był na ubitej ziemi na której szło się bajecznie to później trzeba było się zmagać z betonowymi płytami z dziurami o średnicy 10 cm, które tylko czekały na groty kijków :/ Kolejny odcinek to znowu ubita ziemia, trochę wystających korzeni, nawierzchnia szutrowa i znowu koszmar w postaci kostki brukowej i kilkuset metrów rozwalonego chodnika, tak nierównego że każdy krok musiał być stawiany bardzo ostrożnie. Taki przebieg trasy był dla mnie kompletnie niezrozumiały, gdyż idąc na rekonesans widziałem, że można było całą trasę wyznaczyć na leśnych ścieżkach i byłoby o wiele przyjemniej i bezpiecznie. Ale my zawodnicy nie mamy na to wpływu.

Adam i Bogusia wymieniają się wrażeniami po udanym starcie

Punktualnie o godzinie 11:00 wystartowaliśmy, Bogdan tradycyjnie wystrzelił do przodu od razu pewnie obejmując prowadzenie, ja starałem się utrzymać zaraz za nim. I udało mi się to przez pierwsze okrążenie, na drugim musiałem na chwilę się zatrzymać, bo jakiś "matołek" który szedł tuż za mną nadepnął mi na kij i wyrwał grot, straciłem przez to kilkanaście sekund szukając grota i osadzając go na kijku. Spadłem na czwarte miejsce OPEN, ale specjalnie mnie to nie zmartwiło i nie rzuciłem się w szaleńczy pościg, gdyż zawodnicy przede mną byli z innej kategorii wiekowej. Na trzecim okrążeniu pozwoliłem sobie na miłą rozmowę Robertem Adamskim, pod koniec tego samego okrążenia pomogliśmy pani, która przegrała z wystającym korzeniem i z impetem uderzyła twarzą o ziemię solidnie ją sobie obijając. 5 minut później kolejna pani się wywróciła na chodniku i boleśnie rozcięła brodę ... tak jak pisałem wcześniej, ta nawierzchnia nie wybacza błędów. Te opóźnienia sprawiły, że czwarte i ostatnie okrążenie przeszedłem znowu na pełnej prędkości mijając linie mety na piątym miejscu OPEN i jednocześnie pierwszym w kategorii M 30, plan wykonany.

Fajnie znowu stanąć na najwyższym stopniu podium

Na mecie czekał już Bogdan Cyrus, który wygrał na dystansie 10 km OPEN i kategorię M 40, oraz Adam Niedbał na dystansie 5 km czwarty OPEN i pierwszy w kategorii M 30.

Adam nie dał swoim konkurentom żadnych szans

Parę minut później na mecie pojawiła się Bogusia Kupibida, która ostatecznie zajęła 7 miejsce OPEN i 2 w kategorii K 50. Po takim występie wystarczy by w Śremie 23 sierpnia nie popełnić jakiś spektakularnych błędów i będziemy się mogli cieszyć z sukcesu w końcowej klasyfikacji Pucharu Wielkopolski.

Bogdan, dominator 10 km

Kolejne podium dla Bogusi

W czasie gdy my walczyliśmy w Wągrowcu, nasz nowy sukces transferowy Kasia Marondel brała udział w XV Biegu Herbowym w Pawłowiczkach, gdzie na dystansie 5 km Nordic Walking zajęła III miejsce OPEN - II w bardzo szerokiej kategorii do lat 45.

Kasia Marondel w Pawłowiczkach

Po tak bardzo udanym starcie wróciliśmy w świetnych nastrojach do domów, by po kilku godzinach usłyszeć dźwięk budzika, zebrać się ponownie i wyjechać do Kościeliska by wziąć udział w niezwykle ciekawej imprezie jaką były II Otwarte Biathlonowe Mistrzostwa Polski Nordic Walking.
Tutaj SILESIA NORDIC TEAM stawił się w prawie pełnym składzie, zabrakło tylko Sylwii, która wypoczywa na wakacjach.

Ulka i Kasia

Po przyjeździe od razu udaliśmy się na strzelnicę, by zapoznać się z bronią i potrenować przed zawodami. Następnie rekonesans trasy i przywitanie się z pozostałymi zawodnikami. Pogoda dopisywała, było pięknie, słoneczko przygrzewało, co wprawiało nas w dobry nastrój. O godzinie 12:00 rozpoczęły się starty zawodników.

Bogusia na szczycie jedynej górki na trasie

Startowaliśmy w 30 sekundowych odstępach, co osobom nie znających tej reguły przeszkadzało w realnym ocenieniu swojej pozycji w stosunku do innych. Trzeba po prostu było robić swoje. 1500 metrów marszu Nordic Walking, 5 strzałów, 1500 metrów marszu, 5 strzałów i 1500 metrów do mety. W sumie do przejścia było 4.5 km i 10 strzałów do oddania. Każdy niecelny strzał skutkował przejściem dodatkowej małej pętli o długości około 70 metrów, a każde przekroczenie przepisów Nordic Walking 15 sekundową karą.

Marcin (po lewej) na II miejscu

Dla mnie i dla Marcina był to bardzo udany start, byliśmy jednymi z nielicznych, którym udało się dostać na podium będąc spoza grupy zawodników Biathlonowych. Bogdan może mówić o pechu, gdyż kijek wpadł mu do studzienki ściekowej (nie pytajcie jak to zrobił, bo nie wiem), więc upadł i podczas wyciągania rozerwał rękawicę. Rafał natomiast totalnie zawalił strzelanie i to go pozbawiło szans na walkę o lepszą lokatę. Reszta wypadła bardzo fajnie, biorąc pod uwagę niewielkie doświadczenie strzeleckie.

No i ja :-)

18 z 24 miejsc medalowych na podium zostały zdobyte przez zawodników i zawodniczki z Kościeliska i Zakopanego. Umiejętności strzeleckie i biegowe sprawiły iż właśnie te osoby które były zawodnikami i reprezentantami Polski w Biathlonie tak bardzo zdominowały zawody.

Bogusia wśród najlepszych "techników" imprezy

Dodatkowy powodem do radości było wyróżnienie dla Bogusi jako zawodniczki, która szła z najlepszą techniką Nordic Walking (satysfakcja dla mnie, gdyż to właśnie pod moim okiem Bogusia szlifowała technikę w zeszłym roku).
Po mimo pewnego niedosytu II Otwarte Biathlonowe Mistrzostwa Polski Nordic Walking uważam za świetną imprezę, organizacyjnie dopiętą na ostatni guzik, niewielkie wpisowe, dużo sponsorów, ładny medal, bardzo dużo nagród (podczas ich losowania, każdy z członków SNT coś wygrał), zawody swoją obecnością uświetnili Krzysztof Diablo Włodarczyk (który wręczał medale na mecie), Jan Ziobro (dekorował zawodników na podium), Robert Rozmus, Krystyna Pałka, Piotr Gąsowski i Magdalena Gwizdoń. W przyszłym roku lepiej przygotujemy się pod względem strzeleckim i wracamy do Kościeliska.
Patrząc na miniony weekend z perspektywy 2 dni odpoczynku, były to bardzo udane występy. Co prawda podróż nas wymęczyła bardziej niż dystanse pokonane z kijami, ale czego się nie robi dla dobrej zabawy. Gratuluję wszystkim zawodnikom SILESIA NORDIC TEAM świetnych wyników, oby tak dalej!

SILESIA NORDIC TEAM

Podsumowanie wyników:
SOBOTA
Puchar Wielkopolski - Wągrowiec
Bogusia Kupibida - II miejsce kat. K 50 (10 km)
Adam Niedbał - I miejsce kat. M 30 (5 km)
Bogdan Cyrus - I miejsce kat. M 40 (10 km)
Karol Schröder - I miejsce kat. M 30 (10 km)

XV Bieg Herbowy - Pawłowiczki
Katarzyna Marondel - II miejsce kat. do lat 45 (5 km)

NIEDZIELA
II Otwarte Biathlonowe Mistrzostwa Polski Nordic Walking - Kościelisko
Bogusia Kupibida - IV miejsce kat. K 4 (strzelanie 5/10)
Katarzyna Marondel - VI miejsce kat. K 2 (strzelanie 7/10)
Urszula Chrapek - VII miejsce kat. K 2 (strzelanie 8/10)
Marcin Hałas - II miejsce kat. M 2 (strzelanie 9/10)
Karol Schröder - III miejsce kat. M 3 (strzelanie 10/10)
Bogdan Cyrus - V miejsce kat. M 3 (strzelanie 7/10)
Adam Niedbał - IX miejsce kat. M 3 (strzelanie 5/10)
Rafał Kuchta - XIV miejsce kat. M 3 (strzelanie 1/10)

SILESIA NORDIC TEAM w pełnym składzie będzie można spotkać już 9 sierpnia w Osielsku podczas VI Mistrzostw Polski Nordic Walking.

środa, 9 lipca 2014

Konkurs


Hej, hej, już minęło sporo czasu od ostatniego konkursu, ale dzisiejsza owocna wizyta w Wydziale Promocji Urzędu Miasta Katowice sprawiła, że mamy trochę gadżetów do rozdania. Silesia Nordic Team dorzuca jeszcze parę kijków Nordic Walking.


Zasady konkursu:
- należy polubić profil SILESIA NORDIC TEAM,
- napisać wierszyk lub hasło promujące SILESIA NORDIC TEAM, które będzie nas zagrzewało do boju podczas zawodów,
- wysłać swoja propozycję na adres silesia.nordic.team@gmail.com (tylko wysłane na ten adres propozycje konkursowe będą brane pod uwagę, proszę nie wpisywać ich pod postem na blogu, na FB, w prywatnej wiadomości, sms ... itd.).

Termin nadsyłania propozycji mija o północy w niedzielę 20 lipca 2014 roku, a wyniki konkursu zostaną ogłoszone do 3 dni po jego zakończeniu.



Nagrody:
I miejsce: regulowane kije Nordic Walking, wypasiony ręcznik KATOWICE, chusta typu buff KATOWICE, smycz KATOWICE, 10% kupon zniżkowy do Sklepu Biegacza.
II i III miejsce: chusta typu buff KATOWICE, smycz KATOWICE, 10% kupon zniżkowy do Sklepu Biegacza.


Serdecznie zapraszamy do wzięcia udziału w konkursie!